strona główna / Biuro Matrymonialne czy portal randkowy?

normalnyfacet

13 wrz 2016 20:24

A mnie jest dobrze w takim biurze. Otrzymuję konkretne i przygotowane pod kątem moich oczekiwań oferty wraz ze zdjęciam Nie muszę tracić czasu na szukanie rezerwuję sobie czas na spotkania. Naważniejsze informacje o proponowanych kandydatkach otrzymuję od razu. Zaoszczędzam w ten sposób czas na wirtualne klikanie co w przypadku portali zawsze doprowadzało mnie do szewskiej pasji
kolorowa

02 lip 2016 20:22

fajnie poczytać, że tylu ludziom się udało. Że mimo różnych przejść, doświadczen, aktualnej sytuacji i metrykalnego wieku – są w związkach. To daje mi nadzieję, ze moze i mnie sie uda, gdy juz zdecyduje sie na cos. I mnie buduje.. bo tez jestem po przejsciach. I choc mam teraz fajne zycie i swiety spokoj, ktory jest bezcenny, to jednak nie umiem byc dlugo sama. Teraz jeszcze latwiej mi bedzie poznac, bo czuje sie mlodo i tez wygladam na mniej lat niz mam, a im pozniej zdecyduje sie na ten krok, tym bedzie trudniej. Bo wtedy chyba beda mi pisani panowie po 70tce.
madzialena

20 cze 2016 13:17

Zdecydowałam się przyjść do biura, żeby spróbować czegoś innego, nowego. Za sobą mam już nieudany związek, równie nieudane randki w ciemno, a większość znajomych ma już własne rodziny. Próbowałam swoich sił w Internecie, ale czatowanie jest dobre, kiedy szuka się faceta na weekend, ale nie na życie. Nie wspominając o tym, że można trafić na całą masę frustratów. Biuro matrymonialne moze daje jakąś gwarancję, tutaj jest selekcja, a nie przypadkowe spotkania w ciemno. no ale nie wiem, nie mam doswiadczenia, jedynie co to tutah tak sobie czyta,m
pan123

20 maj 2016 16:02

to troche taki paradoks naszych czasow ze wsrod tylu mozliwoscijakie oferuje swiat tak trudno jest kogos poznac. Poznac... a potem jeszcze byc z tym kims szczesliwym. Ludzie niby tacy wyedukowani otwarci, odwazni w kontaktach towarzyskich a mimo wszystko jest trudno. Facetow podobno mniej kobiet wiecej Nawet to forum.... wiekszosc osob piszacych tu jest samotnych i – jak obserwuje niektore powtarzajace sie wpisy i nicki – od bardzo dawnau Uwazam ze dobrze ze sa takie mozliwosci jak biura matrymonialne, portale, miejsca spotkan tzw singli bo to zawsze mozna probowac. Ja na szczescie mam poukladane zycie osobist ale juz mojej mlodszej siostrze zupelnie nie po drodze z tymi facetami, i tak sobie czytam rozne za i przeciw, zeby miec mądrą argumentację, gdy będę ją zachęcać by skorzystała z takich możliwości. Nie wiem czy odwazy się zamieścić swoje zdjęcie na portalu internetowym, wątpię.. ale moze takie biuro matr. Ją bardziej przekona
sylwiai

13 maj 2016 20:21
portalow nie polecam

portale randkowe? Porazka... bylam przez dwa miesiace, pierwsze wrazenie – sporo sie dzieje, moj profil wzbudza duze zainteresowanie, bo tyle wejsc w ciagu jednego dnia. Jakies glupie oczka, zaczepki, nawet przez moment czulam sie "pożądana". Po kilku dniach sie wszystko uspokoilo, kilka wiadomosci od totalnie przypadkowych facetow, na ktorych w zyciu nie zwrocilabym uwagi (nie mam tu na mysli wygladu, bardziej wyksztalcenie, rozwod, dzieci itp). No i ta konkurencja... bo tam sa naprawde piekne kobiety, rzeklabym do wyboru i koloru. Po jakims miesiacu obecnosci na portalu zaczelam zauwazac, ze portal ten wywoluje u mnie nieprzyjemne uczucia, taką frustrację. Wylogowalam się po dwóch miesiącach z nadzieją, że uda mi się poznac kogos tak po prostu, bo tak będzie łatwiej, przyjemniej, naturalniej. Niestety dlugo nic sie nie dzialo I NIE dzieje dalej, jest bardzo trudne, kiedy to codzienne zycie tak biegnie i kiedy tak trudno o nowe znajomosci.
jolerro

01 paź 2016 10:38
do sylwii odpowiedz

ad sylwiai: portale nie są złe; jest to tani produkt, łatwo dostępny, chyba każdy kto szuka partnera choć raz w życiu próbował tam swoich sił. Tylko moim zdaniem własnie ta "taniość", ta łatwodostępność wcale nie jest plusem... jeden z bardziej znanych portali na głownej stronie chwali się, że ma 5 mln zalogowanych uzytkownikow. Mysle ze to ściema, ale nawet gdyby była taka ilość, to ja wcale nie uważam tego za atut. Bo jak niby wśród takiej masy dostrzec wyjątkowość jakiejs osoby? Im więcej profili / kont, tym bardziej się wybrzydza... bo niby ta ładna, ale tamta ładniejsza, ten niby fajnie napisał, ale tamten napisałby na pewno lepiej itp. No a jak jak jakis profil jest rzeczywiscie mega "atrakcyjny" to mozna sie domyslec, że ma dosc duze powodzenie, co automatycznie skraca moje szanse na zwrocenie w tej osobie uwagi.. i tak kolo sie zamyka. Moj kumpel korzysta z uslug biura, mowi ze jest bardziej kameralnie, ale spotyka sie praktycznie z kazda osoba rekomendowana przez biuro. Mowi tez ze czasem wydaje mu sie, ze u jakiejs kobiety nie bedzie mial szans, a jednak rekomendacja pracownika biura sprawia, ze ta kobieta daje mu szanse, ktora oczywiście alb wykorzysta albo nie. No i nie ma tego wirtualnego klikania, co moze jest atrakcyjne jak sie ma lat dwadziescia, a nie czterdziesci. Nie wiem jak ja odnalazbym sie w takiej usludze, ale brzmi to fajnie.
malgosiamila

10 kwi 2016 06:09

nigdy nie pomyślałabym, że spotkam kogos przez internet. Że jest tylu samotnych, fajnych ludzi. Potraktowałam ten sposób jako pewną alternatywę, jedną z możliwości. Pomyślałam, że może warto byłoby w sobotnie popołudnie spotkać się z kimś innym niż znajomym, którego znam od czasów liceum albo koleżanką z pracy, z którą widuję się wystarczająco często w tygodniu. Poznalam kogos, troche trwala nasza znajomosc. Ostatetecznie nie udalo sie, znowu jestem sama i znowu powtarza sie ten sam scenariusz: brak mozliwosci poznania kogos, kogokolwiek. nie chce szukac juz w internecie, moim zdaniem te portale od tamtych czasow troche zeszly na psy. po glowie chodzi mi jakieś biuro matrym bo tak, poza nim, nic sie nie dzieje..
balerina

23 mar 2016 20:25

ja doceniłam to, że na pierwszym spotkaniu w biurze konsultantka sszzczerze powiedziała mi jak wygląda współpraca, ile w ramach współpracy mogę otrzymać propozycji itd. Właśnie ta szczerość, a nie marketingowe mydlenie oczu, wzbudziła we mnie zaufanie i przekonała mnie do podpisania umowy. Nie nastawiam sie na na niewiadomo co, ale ciesze sie, ze podjelam sie tej proby, bo sam fakt poznawania nowych ludzi jhest dla mnie bardzo wazny, fajnych znajomosci nigdy za wiele, a kto wie, moze uda sie poznac kogos na cos wiecej niz przyjazn.
homeandme

28 sty 2016 15:21

uwazam, ze takie instytucje sa potrzebne, a czasy sa tak zabiegane, ze i z czasem beda coraz bardziej popularne, bo dzis chyba nadal są trochę tak w cieniu portali randkowych. Mam kolezanke ktora poznala swojego przyjaciela przez internet i mowi o tym otwarcie, a mam tez taka znajoma ktora poznala swojego partnera w biurze matrymonialnym w katowicach o nazwie duet i na ten temat panuje zmowa milczenia. Ciekawe to, ze sa w swiadomosci takie miejsca w ktorych wypada kogos poznac, i takie w ktorych nie wypada. A najwazniejszy przeciez jest efekt koncowy.
myslaca

19 lis 2015 08:08

biuro matrymonialno-zapoznawcze zawsze wydawało mi się jakąś ostatnią deską ratunku. Dziś trochę mi wstyd, że tak myślałam... ja w takim biurze, nie byl to duet, ale juz go nie ma poznałam wielu fajnych i ciekawych ludzi, którzy przyszli do biura z takimi samymi wątpliwościami, co moje. Chyba każdy je miałby, stereotypy rządzą. Fajnie jest móc się czasem pomylić i miło rozczarować.
men78rocznik

04 wrz 2015 22:05

ja jeszcze na studiach zamieszkałem sam i cieszył mnie taki stan wolności. Z kimś się spotykałem, ale tak bez zobowiązań. Byłem panem w swoim domu. Sprzątałem kiedy chciałem, gdy padałem na pysk – spałem do południa. Nikt mi nie kazał zmywać każdego kubka od razu po wypiciu kawy , ścielić łóżka rano. Kobiety z którymi się spotykałem od razu uprzedzałem, że taki stan mi odpowiada i nie w głowie mi wspólne mieszkanie czy jakieś malzenstwo. Reakcja? Wiekszosc konczyla znajomosc od razu. Po kilku latach takiego zycia poczułem ciężar swojej samotności. Gdy zostawałem sam w domu chodziłem po ścianach. Jednocześnie zauważyłem ze szybko konczylem znajomości gdy zacząłem zauwazac że kobiecie za bardzo zależy. Teraz troche sie to na mnie odbija, mozna powiedziec ze jestem starym kawalerem. Kumpel namawia mnie na biuro, ale jakos dla mnie to taka jakby ujma, hehe budzi się męskie ego. No ale jak kurcze nic nie zrobię w tym kierunku, to zaraz stuknie mi 40stka i bedzie juz pozamiatane.
edga

22 kwi 2015 19:39
gdzie sa prawdziwi faceci

ja także narzekam na pustkę samotnego życia i muszę niestety ponarzekać na was panowie. Co prawda zrobiłam błyskawiczną karierę w w-wie, sporo osiagnelam, ale i tak czuje się niespełniona. Usycham jako kobieta, serio. Czuję się powoli tym sfrustrowana. A komplementy pod moim adresem wrecz rozdrażniają mnie. Winą za to, że jest sama nie obarczam siebie, ale mezczyzn. Moim zdaniem to nie ja, ale oni boją się miłości i bliskości, nie sa zainteresowani zbudowaniem jakiejs glebszej więzi z kobietą, idąc trochę na latwizne. A moze sie mylę? Moze tylko ja na takich trafialam, szukajc glownie przez internet?
witt77

30 kwi 2015 12:45
do edgi

a widzisz droga edga, chyba nie warto wsadzac wszystkich facetow do tego samego worka. Moj kolega korzysta intensywnie (tylko nie wiem czy jest na portalu w biurze, nie doputywalem) i mam wrazenie ze jest bardzo zaangazowany w te poszukiwania. A ja niedlugo bede wolny, bo zona wpadla w romans i jak juz uporam sie ze sprawami zwiazanymi z rozwodem, tez mam zamiar skorzystac zc jakiegos posrednictwa typu ten duet. Wiec moze we dwoch troche podreperujemy reputacje facetów.
edga

02 maj 2015 20:42
odpowiedź

ojej, jaki atak od razu. Tak ogolnie napisalam. Gdybym sadzila ze wszyscy jestescie tacy sami, to pewnie nie rozgladalabym w nadziei ze jakis normalny jeszcze pozostal ;-)
agaimirek

07 lut 2015 14:11

polecamy uczestnictwo w takim biurze, naprawdę warto próbować. Szczególnie wtedy, kiedy codzienność nie daje nam za dużo możliwości na nawiązywanie znajomości. My poznalismy sie w takim biurze kilka lat temu, teraz tez na pewno takie uslugi sa bardziej rozbudowane, dostosowane pod uzytkowników.
ginger

12 sty 2015 15:52

ja w przeciwienstwie do wiekszosci nigdy nie bylam na zadnym portalu, nawet nie wiem co to facebook czy nasza klasa i szczerze – za zadne skarby nie chcialabym tam byc. Dlatego tez dlugo nie wiedzialam ze jest cos takiego jak biuro matrymonialne, bo glownym nosnikiem reklamy dla takich instytucji jest wlasnie internet. O biurze dowiedzialam sie tzw poczta pantoflowa – ktos tam kogos poznal, ale nie wiem kto kogo i dokladnie w jakim biurze. Niestety nie wiem jakie to bylo biuro, a nie chce tez za bardzo wypytywac, zreszta nawet kontakt z ta osoba mam utrudniony. Przeszukalam internet i wlasciwie nie ma wielu takich biur, duet centrum wypada najlepiej w moim rankingu
wyzwolona

14 sie 2014 13:44

a ja jestem tzw „zdeklarowaną singielkę”. Nie czuję się gorsza, że jestem sama, choć denerwuje mnie to, że inni, nawet bliskie mi osoby tak myślą, choć tego wprost nie powiedzą. Ja ten stan wybieram póki co świadomie, a nie dlatego, że nie udało mi się znaleźć tej drugiej połówki. Jestem zadowolona ze swojego życia. Moim zdaniem na pewno nie jest singlem ten, kogo ten stan męczy, kto chce z niego uciec.ja potrafię żyć sama, bez uzależnienia się od kogoś, cenię swoją wolność.
Nie mam czasu na nudę, nie rozpamietuje tego czy lepiej żyć samemu, czy z kimś. Żyje aktywnie i cieszę się tym, co mam. Owszem, przyznaje, że przychodzą chwile, kiedy brakuje mi kogoś bliskiego, bo taka jest natura kazdego czlowieka, ale wtedy bez problemu znajduje kogoś do towarzystwa. Czy jest cos zlego w mojej postawie? Moze kiedys mi sie odmieni, wszak tylko krowa nie zmienia pogladow, moze jeszcze wtedy takie biura matrymonialne czy portale nadal beda istniec i może skorzystam, ale narazie jest dobrze tak jak jest.
grzegorz1979

16 kwi 2014 15:59

trafiłem tutaj – no tak pewnie mówią wszyscy...przez przypadek:) Jestem mężczyzną po przejściach. Po rozwodzie. Z dwójką urwisów. Nie wejdę łatwo w kolejny związek. Na razie nie szukam żony, raczej po prostu przyjaciółki i kochanki Spotkałem się z kilkoma ciekawymi kobietami, póki co iskry nie było, ale jestem naprawdę zadowolony. Interesujące spotkania, miło spędzam czas, relaksuję się, nie spinam, jest dobrze. Nie zgadzam sie ze jest trudno. czasem rzeczywiscie znajomosc konczy sie zanim sie zacznie, ale w miedzyczasie mozna nawiazywac inne, wiec ciagle sie cos dzieje. jak ktos nie pisze z bledami i ma troche polotu w dlugopisie to naprawde da sobie rade na takim portalu
michael

21 lut 2014 01:36

Sam nie wiem skad wpadłem na pomysł z biurem Może dlatego że jestem dojrzałym poważnym facetem i szukam dojrzałej poważnej kobiety. Za pośrednictwem biura poznałem wiele kobiet każde spotkanie było dla mnie dużą przyjemnością Jednak ciągle brakowało tej iskry tego czegoś co sprawiłoby że chciałbym czegoś więcej Przyszedł nawet czas kiedy zadzwoniłem całkiem zrezygnowany do biura i powiedziałem, że muszę sobie trochę odpocząć. w tym czasie doslownie przez calkowity spontan poznalem kogos, znajomosc trwała trzy lata. teraz znowu chyba tam wroce, ciezko jest kogos poznac
samotnaania

10 paź 2013 11:07

kiedys myslalalam o takim biurze, ale bylam wtedy przed 30-stka i stwierdzilam ze chyba to nie miejsce dla takich mlodych osob. No i ze mam jeszcze czas, i mozliwosci zeby "dac sobie rade" bez niczyjej ingerencji. Owszem tak bylo, trzy lata bylam w zwiazku z mezczyzna poznanym na bankiecie. Potem polroczna przerwa, jakas przelotna znajomosc. A potem juz echo... za chwile koncze 35 lat i czuje sie jak jakis dinozaur na wymarciu, bo faceci ktorych poznaje to totalnie inna bajka. Znowu mysle o tym biurze, zastanawiam sie jednak czy faceci ktorzy korzystaja z jego uslug czyms sie roznia od tych ktorych poznaje? Przez mysl mi przyszlo, ze skoro placa za ta usluge to przede wszytstkim maja czyste i powazne intencje, bo jednak jest to jakis koszt i wysilek. No i sa to chyba faceci na poziomie, jakos w miare dobrze radzacy sobie w zyciu. Tak mi sie wydaje.
poszukiwacz

03 wrz 2013 11:05
portalom mówię nie

brzydza mnie juz portale randkowe, te zdjecia, te teksty w stylu "jestem jaka jestem" albo "dzien bez usmiechu jest dniem straconym" hehe. Na pewno sa tam fajni ludzie, wartosciowe kobiety, ale w tym gąszczu trudno wyłapać takie osoby.. a dorpowadzenie do spotkania z taka znaleziona osoba graniczy z cudem. Nie mam czasu na takie rzeczy, jestem dojrzalym poukladanym facetem ktory oczekuje konkretow.. dlatego wlasnie podjalem decyzje o skorzystaniu z uslug biura DC, jestem zaledwie miesiac a dzieje sie wiecej niz przez pare miesiecy bycia na sympatii. K.
szymon44

13 lut 2013 23:35

tylko cztery spotkania wystarczyly aby poznać kobietę, dla której „zawiesiłem się” w programie na portalu sympatii. Na początku na miesiąc, później na dwa, i trzy… Od dnia, w którym poznalismy sie, minął już prawie rok. wiem, że nasza znajomość przetrwa i przejdzie niedługo w związek formalny – małżeństwo. Nie chcę tutaj opisywać jakis szczegolow. Chciałbym tylko przekazać wszystkim niedowiarkom, że to jest możliwe. I nawet w takim wieku jak mój – a nie mam lat osiemnastu, tylko 45. Z początku bardzo sceptycznie podchodziłem do tego protalu ale dziś jestem przekonany, że tak naprawdę nie liczy się droga poznania swojej partnerki – czy to będzie przypadkowe spotkanie w tramwaju, czy w sklepie, czy w internecie, czy w biurze
e-l-e-n-a

25 paź 2012 11:47
ehhh to trudne

to sie tak łatwo mówi, że normalni ludzie poznają się normalnie. Ja uwazam sie za normalną kobietę, a jednak... suma sumarum – 35 lat, dwa długie związki za sobą i zmarnowany w nich czas. Wokół posucha więc zaczelam robic coś dla siebie, wykorzystac ten czas kiedy to mam go tylko dla siebie i nie musze go uzalezniac od drugiej osoby. Z nadzieja, ze jak dzien bedzie wypelniony po brzegi zajeciami, to i myslec bede mniej, a i ktos w koncu pojawi sie w moim zyciu. Niestety tak sie nie dzieje, wiec jestem zmuszona szukac roznych innych alternatyw. jestem na portalu, ale poracha póki co. Targ próznosci i castingu na najlepsze foto
powrót do strony głównej