strona główna / Lepiej być solo

mezczyzna42

15 lis 2017 11:35
bycie singlem jest do d**y

Teraz są zadowoleni, - mam na mysli tych wszystkich singli - ale po jakimś czasie im się to zmieni. Trylion pomysłów, super hobby, wolność itp., przez jakiś czas człowiek jest w stanie tymi wszystkimi rzeczami zagłuszyć samotność, ale na dłuższą metę to poczucie wróci jak bumerang. Może nie teraz, ale za jakiś czas. Wiem to po sobie. Pewnie, że każdy ma prawo do życia w sposób jaki mu odpowiada, ale nie oszukujmy się, niemożność stworzenia szczęśliwego związku z drugim człowiekiem świadczy raczej in minus o takiej osobie. Ludzie nie chcą lub boją się związków, bo błędnie patrzą na nie przez pryzmat mediów, które przedstawiają związki jako seks i fizyczność, które też są ważne, ale partnerstwo to coś o wiele więcej. Żadne pieniądze, hobby i inne materialne rzeczy nie zastąpią kontaktu z drugim człowiekiem. Sam czasem myślę, że chciałbym żyć w związku z kobietą opartym na miłości, zaufaniu, partnerstwie, mieć dzieci, nawet gdyby było ciężko, bo tak naprawdę na tym to życie polega, reszta to tylko dodatki, urozmaicenia. Bo życie z drugą osobą, choć nie zawsze jest różowo, napędza nas do bycia lepszym.
krzysieksingiel

01 wrz 2017 00:00

nie rozumiem ludzi, którzy chwalą sobie bycie singlem w młodym czy średnim wieku. Co w tym fajnego? Takie życie dla samego siebie, tylko konsumpcja i wygodnictwo. I egoizm, ktory wychodzi z takiego czlowieka na każdym kroku. We dwoje jest swietnie, jesli spotkamy odpowiednią osobę i wlozymy w związek madrość i dojrzałość. nie ma nic fajniejszego niz zasypiac i budzic sie przy kims wyjątkowym. :-)
adas

06 wrz 2017 19:56
Re: Lepiej być solo

ostatnie zdanie świetna esencja :) wszystko zawarte w tak krótkiej wypowiedzi :)
smutna-jadzia

01 lut 2017 18:08

lepiej byc solo niz miec beznadziejny zwiazek, po to tylko by był. Ja już jestem zmęczona poszukiwaniami, próbami bycia z kimś na siłę.. Samej mi dobrze. Robię co chcę i nikomu nie muszę się z niczego tłumaczyć. Ani na nikgo się denerwować, jeśli mnie zrani. Mam koleżanki – jedna jest wdową, druga mężatką, trzecia panną, a czwarta rozwódką. Każda z nich ma swoje przeżycia, wzloty i upadki, lepsze i gorsze dni. Spotykamy się, organizujemy sobie babskie combry, na wakacje też nie brakuje towarzystwa. Mam fajne dzieci, wnuki ktorymi sie czesto zajmuje. Są moim całym światem. Dzieci też o mnie dbają, zeby mi niczego nie brakowalo - interesują się mną, odwiedzają, zapraszają. Jestem zadbana, chodzę na fitness i na spa, inwestuje w siebie. Dzięki temu wszystkiemu jestem spelniona. Fajnie jest miec kogos, niezaleznie od wieku, ale w pewnym wieku – ja mam 52 lata – naprawde trudno jest sobie ulozyc zycie, trudno znalezc wlasciwa osobę ktorą zaakceptuje sie z calym bagazem zyciowych doswiadczen... nie chce nikogo obrazac, pewnie zaraz zostane zaatakowana, ale mezczyzni w moim wieku i starsi naprawde pozostawiaja wiele do zyczenia. Panie pewnie beda wiedzialy, co mam na mysli...
dojadzi

01 mar 2017 19:35

Mysle ze tylko tak piszesz, a w glebi duszy tesknisz za uczuciem, ktorego byc moze nigdy nie doznalas... albo zapomniałaś, jak to jest gdy się kocha i jest się kochanym. Piszesz trochę jak egoistka. Oczywiście - gdy jesteś "wolna" to nic naprawdę nie musisz, ale czy to jest takie fajne? Każdy wie, że nad związkiem, nawet najbardziej udanym, trzeba pracować. To ciężka praca tak naprawdę.
normalnadziewczyna

15 mar 2017 12:09

Ja mam 38 lat i przekonanie ze jesli kobieta nie ulozy sobie zycia max do 35. r.z. To potem to juz graniczy z cudem. Zaczyna lezec w kregu zainteresowań facetów grubo po 40-tce, bo dla równieśników okazuje się za "stara i niepłodna". A ci po 40-tce najczesniej mają już za sobą rozwody (co dla mnie nie jest zadnym problemem), mają dzieci i juz niekoniecznie chcą. I tu zaczynają się schody...
dyskretny

14 mar 2017 22:59

Nie dziw się, że 35-latek będzie szukał młodszej, jeśli ma takie możliwości....
agulina

02 mar 2017 17:17

Naprawdę jest tak źle z tym poznawaniem? Dziwne czasy. Niby tyle możliwości, okazji, niby ludzie bardziej otwarci, granice otwarte, dziś można być tu, jutro tam, a poznać kogos tak ciężko. Kiedyś każdy miał rodzinę, do 30-stki porodzone dzieci, nikt się nie zdradzał nie rozwodził.
realna

04 mar 2017 08:44

Chyba niewiele wiesz o świecie i nie jesteś zbyt tolerancyjna. Dziś rodzina i dzieci nie są wyznacznikiem szczęśliwego życia osobistego. Dziś każdy ma prawo rozumieć bycie razem w różny sposób – dla jednego będzie to własnie ta rodzina i dom, dla innego związek nieformalny, dla trzeciego zwiazek homoseksualny, dla innego weekendowa znajomość bez zadnych obiecywanek i tak dalej. Nie zawsze ktoś jest sam z własnego świadomego wyboru. Życie to nie harlekin....
adas

06 wrz 2017 20:05
Re: Lepiej być solo

dlatego że ludzie wzorują sie na innych nie mają swojego zdania wychodzą za siebie bo teraz to na topie ,potem rozwód bo znajomi po rozwodzie lub szukanie kochanki bo wszyscy znajomi mają sobie na wieczorkach rozmawiają, nie wspomnę o wielkim oddziaływaniu podswiadomym na ludzi przez telewizję i internet (bardziej portale społecznościowe) kazdy rywalizuje i zdąza niewiadomo gdzie a kazdy skonczy tak samo, zycie jest jedno i trzeba robić to co sie czue a nie opierać sie na wzorach z neta czy TV bo potem na starosc niektórzy dochodzą do wniosków ale już są wiadomo jacy i nic nie mogą zrobić i mimo że mieli kupe kasy czy pozorne powodzenie (chemia- pociąg sexualny) to potem są nikim a i te pieniądze które mają nie odmłodzą ich nie wyleczą jesli chory ktoś a są przed samymi sobą skompromitowanymi dupkami ze przegrali życie.....
jacek

05 mar 2017 20:51
do jadzi

Mowisz tak bo zle do tej pory trafialas, wnioskuje ze twoje malzenstwo tez chyba nie nalezalo do zbyt udanych. Ja jestem wdowcem i gdy zmarla zona swiat mi sie zawalil, nawet przez mysl nie przeszlo mi zeby ukladac sobie jeszcze z kims zycie.. ale zycie czasem pisze samo scenariusze, a teraz jestem w fajnym zwiazku z pewna rozwodka. Jestem w podobnym wieku do twojego i jest fajnie... czas nas nie nagli, nie musimy sie do nikad spieszyc, nie musimy sie niczego dorabiac, kazdy z nas ma swoja niezaleznosc, dzieci nie czekaja w domu. W pelni korzystamy z zycia, cieszac sie wspolnie spedzanym czasem. A jednoczesnie wyznaczamy sobie pewne granice, zeby sie soba nie zmeczyc. Nie mieszkamy razem, pomieszkujemy tylko weekendowo, nie prowadzimy wspolnego budzetu, nie mamy jednego konta itd. To pozwala na przestrzen, oddech.. mysle ze nie trafilas na odpowiednia osobe dlatego tak piszesz ze dobrze ci solo. A przeciez weszlas na forum o samotnosci, to chyba znaczy ze jednak wcale ci z ta samotnoscia nie jest tak dobrze. Pozdrawiam – jacek
smutna-jadzia

05 mar 2017 22:01

jacku, ladnie to wszystko ujales. Nie znam cie, ale zyczyłabym sobie, aby takich mężczyzn jak ty było więcej. Wtedy i moja szansa na poznanie wartościowego faceta wzrosłaby niewyobrażalnie :)
alexia

10 mar 2017 10:45

rozumiem cie, mam podobnie. Po rozwodzie, a bylo to w 2005 roku, mialam jeden dluzszy zwiazek. Potem same porazki... Wdalam sie w romans z szefem i zaplacilam za to duza stawke, musialam sie zwolnic i ukladac sobie zycie zawodowe od nowa. Suma sumarum wyszlo mi to na dobre, ale w zyciu uczuciowym nie dzieje sie zupelnie nic. To nawet nie chodzi o brak facetow, tylko o to ze ja ich nie mam gdzie poznawac. Nie moge sobie pozwolic na bycie na jakims portalu typu smpatia, tam sa moi studenci, w pracy nie chce juz wchodzic w takie uklady. A innych możliwości naprawdę pozostaje niewiele. Niby przyzwyczaiłam się już do tego ze jestem sama, moze nawet byłoby mi trudno zrezygnować ze swojej niezależności, ale tak naprawdę nie chcę być sama. Seks uprawialam ostatnio... nie pamietam kiedy. Poza zwiazkiem nie chce, boje się. Samotność jest fajna ale na chwilę, chyba każdy potrzebuje ciepła drugiego człowieka, zainteresowania, poczucia że jest się ważnym i kochanym.
dyskretny

14 mar 2017 21:44

Jeśli brakuje Ci dobrego sexu, zapraszam :-) Jestem zadbany, czysty, pachnący i spełnie wszystkie twoje oczekiwania. Stały układ, jednorazowe spotkanie. Wedlug uznania. Nie ma nic złego w posiadaniu kochanka tym bardziej jeśli nikogo nie krzywdzimy i jest to obustronny, czysty układ.
charlie

12 mar 2017 23:11

Kobiety są same na własne życzenie. Bo mają wymagania z kosmosu. Chca dżentelmena, ktory bedzie jednoczesnie trochę buntowniczy i niegrzeczny. Chcą wrażliwego faceta z awanturniczą żyłką. Intelektualisty, który okaże się boski w łóżku. Lwa salonowego, który jednocześnie będzie niezlomnie przestrzegał swoich zasad. Panie, obudzcie sie.... Myslac w ten sposób same skazujecie siebie na samotnosc. I nie pisze tego moralizatorski facet ani zagorzała feministka, tylko kobieta która jest w zwiazku, szczesliwym zwiazku.
konkretna

13 mar 2017 07:19

Strzał w 10-tkę, nic dodac nic ujac!
aniol-ek

14 mar 2017 11:12
bzdura totalna

Wiekszej bzdury nie slyszalam. I teraz wychodzi na to, ze wszystko jest naszą winą. Ze to kobiety mają nierówno pdo sufitem a panowie to chodzące ideały. Smieszne, żeby nie powiedzieć – zalosne. Cos, nie chce mi się poniektorych wyprowadzać z błędu, niektorzy są i zawsze będą zaściankowi i niereformowalni.
powrót do strony głównej